ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA


     Narodziny Jezusa dla ludu starego Testamentu były bardzo oczekiwanym wydarzeniem. Chociaż niewielu było przygotowanych na nie, to szczerzy wyznawcy Boga rozpoznali czas i Mesjasza - wybawiciela ludu. Kolejnym wielkim wydarzeniem w historii była śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Całe niebo z uwagą śledziło wydarzenia na Golgocie, gdzie ten, przez którego świat został stworzony (Hebr 1,2) kończył zbawcze dzieło ratowania ludzkości.

     Chrześcijaństwo różnie wspomina śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Jedne kościoły poświęcaj określony czas w roku aby w nim przypomnieć sobie to wielkie wydarzenie, np. Święta Wielkanocne. Inne kościoły rozważają je np. podczas Wieczerzy Pańskiej (por.: Mt 26,26-30, 1Kor 11,20-29) mającej miejsce raz na kwartał. Choć praktyki są rózne, to najważniejsze jest aby każdy chrześcijanin rozumiał, co tak naprawdę Jezus uczynił dla niego na krzyżu. Świadomość tego pozwala okazywać wdzięczność Bogu, i pomaga biec właściwą drogą do zwycięstwa, czego nagrodą jest życie wieczne we wspaniałym Królestwie Niebieskim.

     Jezus jest dla nas doskonałym wzorem do naśladowania. Dał nam lekcję miłości, pokory, przebaczania, szacunku i czci wobec Ojca. Apostoł Paweł w liście do Filipian Pisze o Nim:

"Który [Jezus] chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej."(Filip. 2,6-8 BW)

Ten, który powinien odbierać zaszczyty i chwałę, uniżył się, aby stać się takim jak my, i pokazać jak powinno wyglądać nasze życie. Nie tylko dał przykład życia ale uczynił również to, co zapowiadane było od upadku pierwszych ludzi w raju (Rdz. 3,15 BT, por. 1Mojż. 3,15 BW). Jest to często dla nas niepojęte jak wielką miłością Bóg nas obdarzył, że dał swego jednorodzonego Syna aby przez Jego okrutną śmierć odkupić nasze winy. Prorok Izajasz zapowiadał co miał uczynić dla nas Jezus:

"On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. (...) Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało." (Iz 53,2-9 BT)

     Czy musiało się to wydarzyć? Czy tak okrutna śmierć Chrystusa musiała mieć miejsce? Zastanawiamy się czasami nad tymi pytaniami. Z odpowiedzią na nie śpieszy nam Słowo Boże. To z niego dowiadujemy się, że prawo Boże jest doskonałe, dobre i niezmienne (Ps 119,39.142). Pierwsi ludzie przestąpili to prawo popełniając grzech, i ściągając na siebie oraz całą ludzkość potępienie, gdyż "(...) zapłatą za grzech jest śmierć (...)" (Rzym. 6,23 BW) Jeżeli prawo Boże nie można było zmienić to pozostało jedno rozwiązanie. Ktoś bezgrzeszny, nieskazitelny musiał ponieść zastępczą ofiarę za grzech ludzkości. Tym kimś był właśnie Chrystus.

     Bóg ze swej strony uczynił absolutnie wszystko, aby człowiek mógł dostąpić zbawienia i zamieszkać w Jego Królestwie na wieki. Co to za Królestwo? Przeczytajmy o nim:

"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. I mówi: Napisz: Słowa te wiarygodne są i prawdziwe." (Ap 21,1-5 BT, por. Obj 21,1-5 BW)

To tylko niewielka część tego co przygotował dla nas Bóg. Jezus zapewnił nas:

"Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem." (Jn 14,1-3 BT)

Skoro Bóg ze swej strony uczynił wszystko to pozostaje jedynie przyjąć Bożą ofertę zbawienia, odrzucić grzeszne życia, przyjmując do serca Jezusa - jako osobistego Zbawiciela.

Czy już to uczyniłeś?


Artykuł przygotował: Grzegorz Holeksa

Objaśnienia skrótów:
BT - Biblia Tysiąclecia, BW - Biblia Warszawska.