SZCZĘŚLIWE MAŁŻEŃSTWO


"We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg."
(List do Hebrajczyków 13,4 BT)


Wstęp

    Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w 2008 roku zarejestrowano 257,7 tysięcy związków małżeńskich. W tym samym roku rozwiodło się 65,5 tysięcy par małżeńskich co stanowi aż 25,4% zawartych małżeństw. Najczęstszymi przyczynami rozwodów były: niezgodność charakterów (32%), zdrada (24%), alkohol (23%). Czy w obliczu takich statystyk, istnieją szanse na zawarcie trwałego i szczęśliwego małżeństwa, i czy jest na to jakiś "przepis"? Czy moje małżeństwo ma szanse przetrwać mimo trudności jakie mogą się w nim pojawić?. Są to jedne z najczęściej zadawanych pytań. Gdzie szukać odpowiedzi na te i inne związane z życiem dwojga małżonków? Kilka razy już wspomniałem w innych artykułach, że Słowo Boże jest "(...) pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,(...)" (2 Tym 3,16 BW) Otwórzmy więc Biblie i zobaczmy czy Bóg chce nam coś powiedzieć o małżeństwie i czy ma dla nas jakieś wskazówki. Jestem przekonany, że z pomocą Biblii znajdziemy odpowiedzi na powyższe pytania.

Pierwsza para małżeńska

    Aby mówić o małżeństwie należy wrócić do początków, kiedy to w raju stworzył Bóg pierwszą parę małżeńską Adama i Ewę. Czytamy o tym w pierwszej księdze Biblii (1 Księdze Mojżeszowej BW, Księdze Rodzaju BT).

"I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny. Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber11, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem." (Rdz 2:,0-24 BT; por. 1 Mojż 2,20-24 BW)

Taki model małżeństwa (jeden mężczyzna i jedna kobieta) stworzył Bóg. Pobłogosławił go, jak czym czytamy w pierwszym rozdziale tej księgi.

"Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi." (Rdz 1,28 BT)

    Pierwsze małżeństwo cieszyło się radością przebywania z Bogiem i całym stworzeniem. Możemy jedynie wyobrazić sobie jak wyglądał każdy kolejny dzień kochających się małżonków, gdzie nie była im znana zazdrość, nieporozumienia, kłótnie czy wzajemne wytykania błędów. Tak było dopóki grzech nie wdarł się w ich życie. Spójrzmy jak smutne konsekwencje pociągnął za sobą grzech. Zaraz po złamaniu zakazu Bożego, małżonkowie zaczynają się obwiniać (Rdz 3,12.13 BT; 1 Mojż 3,12.13 BW), odczuwać wstyd (Rdz 3,7-10 BT; 1 Mojż 3,7-10 BW), a w dalszych konsekwencjach kobiecie dodane zostały bóle związane z rodzeniem dzieci (Rdz 3,16 BT; 1 Mojż 3,16 BW) a mężczyzna miał pracować w pocie czoła w trudnych warunkach (Rdz 3,17-19 BT; 1 Mojż 3,17-19 BW).

    Czy te skutki grzechu miały odczuwać wszystkie następne pokolenia wraz z naszym i dalszymi? Oczywiście, że nie. Bóg zaraz po upadku człowieka wyjawił mu swój plan zbawienia, który konsekwentnie realizuje. Finalizacją tego planu będzie stworzenie nowej ziemi(Iz 65,17; Obj 21,1 BW; por. Ap 21,1 BT), gdzie zamieszkają zbawieni. Nie będzie już wtedy grzechu ani bólu ani mozołu (Obj 21,4 BW, por. Ap 21,4 BT) lecz wieczna radość którą nie potrafimy sobie teraz wyobrazić (1 Kor 2,9).

Seksualność w małżeństwie i ograniczenia związane z zawieraniem małżeństw

    Sięgając do początków istnienia człowieka, napotykamy na pewien problem. Czytamy o Adamie i Ewie (pierwszym małżeństwie) i o ich dzieciach. Nasuwa się jedno pytanie: z kim zawierały związki małżeńskie dzieci pierwszych rodziców? Jest to jedno z pytań, na które nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi w Biblii. W związku z tą sytuacją, nasuwają się przypuszczenia, że wśród pierwszych ludzi dochodziło do kazirodztwa. Czy tak było?

    Wszystko wskazuje na to, że na początku nie istniało pojęcie kazirodztwa, a Bóg dopuścił zawieranie związków pomiędzy rodzeństwem, aby pierwsi ludzie rozmnażali się i napełniali ziemię (1Mojż 1,28 BW; por. Rdz 1,28 BT) Nie ma potrzeby ustalać, jakie stopnie pokrewieństwa występowały w tych małżeństwach, gdyż jest to dla nas mało istotne. Z pewnością na te i inne pytania odpowie nam Bóg gdy spotkamy się z Nim w jego królestwie zbawionych.

    Podobna sytuacja powtórzyła się po potopie, kiedy ocaleli: Noe z żoną i jego synowie z żonami (1 Moj 7,7 BW, Rdz 7,7 BT). Przy czym tutaj prawdopodobnie najbliższe spokrewnienie małżonków to kuzyn i kuzynka.

    Czy tak miało być już zawsze? Pismo Święte wskazuje, że nie. W trzeciej Księdze Mojżeszowej (Księdze Kapłańskiej - BT) czytamy zapis prawa nadany przez Boga, który dotyczy zakazu zawierania małżeństw z bliższymi krewnymi. Prawo to zostało napisane w kontekście współżycia, dlatego zamiast określenia "nie pojmiesz sobie za żonę(męża).." występuje "Nie będziesz odsłaniał nagości...".

    Prawo to określa jeszcze inne zachowania, do jakich człowiek nie powinien dopuścić, a które są obrzydliwością dla Boga. Myślę, że prawo to jest bardzo czytelne i nie wymaga komentarza. Zapoznajmy się z jego treścią.

"Przepisów moich i praw moich przestrzegajcie. Człowiek, który je wykonuje, żyje przez nie; Jam jest Pan! Nikt nie będzie się zbliżał do swojego krewnego, aby odsłaniać jego nagość; Jam jest Pan! Nie będziesz odsłaniał nagości swojego ojca i nagości swojej matki. Jest ona twoją matką. Nie będziesz odsłaniał jej nagości. Nie będziesz odsłaniał nagości żony swojego ojca, gdyż jest to nagość ojca twojego. Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej, córki twojego ojca lub córki twojej matki, czy się urodziła w domu rodzinnym, czy się urodziła poza nim. Nie będziesz odsłaniał nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, gdyż są one twoją nagością. Nie będziesz odsłaniał nagości córki żony twojego ojca, urodzonej z ojca twojego, gdyż jest ona twoją siostrą. Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojego ojca, jest ona krewną twojego ojca. Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojej matki, jest ona krewną matki twojej. Nie będziesz odsłaniał nagości brata ojca twojego, nie zbliżysz się do jego żony, jest ona twoją stryjenką. Nie będziesz odsłaniał nagości twojej synowej, jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniał jej nagości. Nie będziesz odsłaniał nagości żony twojego brata, jest ona nagością twojego brata. Nie będziesz odsłaniał nagości kobiety i jej córki. Nie weźmiesz córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, są one krewne między sobą. Jest to sprośnością. Nie weźmiesz sobie kobiety i jej siostry za nałożnicę i nie będziesz odsłaniał jej nagości za życia tamtej. Nie zbliżaj się do kobiety, aby odsłaniać jej nagość w czasie jej nieczystości miesięcznej. Z żoną twego bliźniego nie będziesz dzielił swego małżeńskiego łoża, bo się przez nią staniesz nieczysty. Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan. Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną [tak] jak z kobietą. Jest to obrzydliwością. Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda. Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam. Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. Przestrzegajcie zatem ustaw moich i praw moich i nie czyńcie żadnej z tych wszystkich obrzydliwości, ani tubylec, ani obcy przybysz, mieszkający pośród was. Albowiem wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy tej ziemi, którzy tu byli przed wami, i ziemia ta stała się nieczystą, Aby was ziemia ta nie wyrzuciła, gdy ją zanieczyszczacie, tak jak wyrzuciła naród, który tu był przed wami. Gdyż wszyscy, którzy uczynią którąkolwiek z tych wszystkich obrzydliwości, będą wytraceni spośród ludu swego, ci co je uczynią. Toteż przestrzegajcie nakazu mojego, by nie czynić nic z obrzydliwych obyczajów, jakie tu były stosowane przed wami, abyście się nimi nie skalali. Jam jest Pan, Bóg wasz!" (3 Moj 18,5-30 BW; por. Kpł 18,5-30 BT)

    Wiemy już na jakie związki pozwolił Bóg. Poszukajmy innych rad, np. w Nowym Testamencie. Co do seksualności w małżeństwie Paweł w Liście do Koryntian daje pewną radę:

"Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej. A to, co mówię, jest zaleceniem, a nie rozkazem." (1 Kor 7,3-6 BW)

To ciekawe, że Paweł odnosi się do tak intymnych elementów życia małżeńskiego. Widocznie uznał za ważne, przestrzec przed pokusami, jakie mogą wyniknąć z niewłaściwego podejścia małżonków do współżycia. Zdarza się, że małżonkowie na długo się pokłócą. Powstają wtedy nieporozumienia, co w efekcie prowadzi do chwilowego lub długotrwałego zaprzestania współżycia. Czy to może być niebezpieczne dla małżeństwa? Okazuje się, że tak. Dlatego właśnie Paweł zawarł to ostrzeżenie w powyższym tekście: "aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej". Szatan może wykorzystać czas, kiedy małżonkowie są skłóceni i stronią od współżycia, ze względu na złość jaka pomiędzy nimi występuje. Może on podsunąć obojgu, lub jednemu z małżonków myśli, jakie skierują ich umysły na drogę cudzołóstwa. To nie musi być od razu cudzołóstwo, ale drobnymi krokami może do niego prowadzić. Nie zawsze jest to regułą, ale należy się z tym liczyć i zastanowić się w takich chwilach nad ostrzeżeniami Pawła. Lepiej jest z Bożą pomocą trzymać się z daleka od kłótni, szczególnie tych długotrwałych, bo w ten sposób ograniczymy szatanowi pole ataku.

    W dalszych wierszach pierwszego Listu do Koryntian Paweł podaje kolejne zalecenia dla małżonków i osób stanu wolnego. Czytając je możemy odnieść wrażenie, że Paweł jest przeciwnikiem małżeństwa. Jest to jednak mylne wrażenie. Przeczytajmy ten fragment i spróbujmy się nad nim zastanowić.

"Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, (...) Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą. Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia. (1 Kor 7,25-29,36-38 BT)"

    Przypomnijmy w jakich czasach żył Paweł. W czasach, kiedy chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się, zyskując nowych wyznawców. W miarę rozwijania się chrześcijaństwa, rosły też prześladowania. Były to trudne czasy dla chrześcijan. Mając to na uwadze, Paweł napisał powyższe zalecenie, którego główną myślą jest poświęcenie się pracy, jaką Bóg zlecił swoim dzieciom (nam), przez głoszenie ludziom ewangelii wiecznej i zbliżającego się Królestwa Bożego. Stąd zalecenie dla małżonków by żyli tak jakby małżonkami nie byli. Należy być ostrożnym by stosując się do zaleceń Pawła, nie wpaść w pewne skrajności. Pamiętajmy, że są to tylko rady Pawła, więc należy je z mądrością Bożą i z modlitwą czytać.

Czy dozwolony jest seks przedmałżeński?


    W obecnym czasie, nie jest łatwo trzymać się Bożych wartości moralnych. Nie pomagają nam w tym szeroko rozumiane media, gdzie coraz więcej pojawia się elementów erotyki, począwszy od reklam przez filmy i seriale. Na dużą skale promowane jest (świadomie lub nie) życie rozwiązłe, gdzie seks przed zawarciem małżeństwa nie jest niczym złym. Sytuacja taka nie pomaga młodym ludziom stanu wolnego (starszym również), utrzymywać czystość seksualną i prowadzić moralnie poprawne życie. Jednak stwierdzenie tego faktu nie może być podstawą do poddania się i pójścia za trendami, jakie świat promuje.

    Chociaż media, jako wynalazek techniki mogą służyć w dobrych celach, stają się nierzadko źródłem złego, co jest konsekwentnym wykonywaniem planów przeciwnika Bożego. Chce on bowiem odłączyć nas od źródła miłości, łaski i zbawienia jakim jest Bóg.
W listach Pawła znajdziemy kilka wskazówek dotyczących czystości seksualnej, jaka powinna zostać zachowana przed zawarciem małżeństwa. Otwórzmy Biblię i zapoznajmy się z nimi.

"A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża." (1 Kor 7,1-2 BW)

Tutaj Paweł podkreśla dwie rzeczy. Dotyk cielesny związany ze współżyciem (częściowym czy całkowitym), jest dostępny wyłącznie dla małżonków. Drugą rzeczą jest wskazanie na małżeństwo jako parę jednego mężczyzny i jednej kobiety. "A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć." (1 Kor 7,8-9 BW)

Paweł nie nakazywał każdemu żenić się czy za mąż wychodzić. Lecz jeśli dwoje osób (przeciwnej płci) chce ze sobą współżyć, to powinni wstąpić w stan małżeński, o czym czytamy powyżej. Warto tu zaznaczyć, że nie powinien to być główny powód zawarcia związku. "Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie." (1 Tes 4,3-5 BT)

    Bóg oczekuje od osób nie będących w związku małżeńskim, aby nie korzystali ze współżycia, które zarezerwowane jest dla par małżeńskich. Wynika to choćby z powyższych tekstów. Szanując Bożą wolę, przyszli małżonkowie będą mogli cieszyć się prawdziwym błogosławieństwem płynącym ze współżycia, lecz wcześniej muszą okazać wstrzemięźliwość seksualną.

Zalecenia dla małżeństw


    Małżonkowie mogą być szczęśliwi w związku, kiedy będą słuchać rad Bożych. Bóg nas stworzył i przez to, że nas zna najlepiej może właściwie doradzić. Dalsze rady Boże jakie Duch Święty przekazał przez pisarzy Biblijnych znajdziemy w kolejnych księgach Nowego Testamentu. Ale nie tylko ten zawiera takie rady, bo również w Starym Testamencie znajdziemy liczne przestrogi, i zalecenia, z których kilka przedstawiłem wcześniej.

    Najczęstszą przyczyną pojawiania się problemów w małżeństwie jest nieliczenie się z partnerem, i stawianie własnych racji na pierwszym miejscu. W liście do Efezjan Paweł przedstawia właściwą relację, jaka powinna występować w małżeństwie między mężem i żoną.

"Ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej. Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, Aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany. Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, Gdyż członkami ciała jego jesteśmy. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego." (Efez. 5,21-33 BW)

    Słyszałem nie raz mężów, cytujący tylko urywek z tego tekstu "Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu", chcąc podkreślić miejsce żony w małżeństwie. To nie jest pełna prawda, bo już na samym początku, Paweł zwraca uwagę na okazywanie uległości jedni drugim, co znaczy wzajemnie. Uległość żony względem męża należy właściwie zrozumieć. Jeśli ktoś myśli, że żona w tym kontekście ma być służącą, spełniającą zachcianki męża, to jest w dużym błędzie, i nie ma w nim ducha Bożego.
Paweł bardzo ciekawie przedstawił rolę męża, który powinien kochać żonę jak Chrystus Kościół. To bardzo głęboka myśl, gdyż analizując życie Jezusa, i jego miłość przez oddanie samego siebie jako ofiarę za ludzkość, dochodzimy do wniosków, ze miłość męża do żony powinna być nacechowana wyrozumiałością, oddaniem, szacunkiem, bo tak miłuje Chrystus kościół.

Podobne myśli przedstawia Piotr w pierwszym swoim liście.

"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani, Ujrzawszy wasze czyste, bogobojne życie. Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. Albowiem tak niegdyś przyozdabiały się święte niewiasty, pokładające nadzieję w Bogu, uległe swoim mężom; Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć. Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi [żonami] z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody" (1 Piotr. 3,1-7 BW)

Małżeństwa osób duchownych


Czy osoba pełniąca służbę Bożą w kościele może wstępować w związek małżeński? Odpowiedzi na to pytanie są różne. Nas jednak interesuje stanowisko Słowa Bożego, a ono daje taką radę:

"Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?" (1 Tym 3,1-5 BT)

To bardzo mądra rada. Myślę że nie trzeba jej komentować.

Co z rozwodem?


    Wspomniałem już na początku że rozwody stanowią jedną czwartą zawartych małżeństw, co jest bardzo niepokojące. Co Słowo Boże mówi o rozwodzie? Czy Bóg udziela pozwolenia na rozwód?

    W czasach Jezusa nie tylko faryzeusze mieli problem z właściwym zrozumieniem Bożego prawa co do trwałości małżeństwa, ale to oni właśnie zadali Jezusowi pytanie:

"(...) Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane." (Mt 19,3-11 BT)

    Odpowiadając Jezus zwrócił uwagę słuchaczy na początki, kiedy to Bóg stworzył i pobłogosławił pierwszą parę małżeńską. Przypomniał on wzorzec, którego mamy się trzymać, gdyż jest to zalecenie Boże służące naszemu dobru. Czytelnik Starego Testamentu zauważy, że na przestrzeni wieków zaniedbywano to polecenie Boże, i zawierano małżeństwa z więcej niż jedną żoną, oraz często mężowie oddalali swoje żony z byle powodu. Jednak nie tak miało być i Jezus to wyraźnie podkreślił w powyższym stwierdzeniu. Nawet apostołowie mieli mylne pojęcie o małżeństwie skoro stwierdzili: "Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić".

    Jak długo obowiązuje małżonków przysięga małżeńska?
Dopóki oboje z małżonków żyją. "żona związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może poślubić kogo chce, byleby w Panu. Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego." (1 Kor 7,39-40 BT)

Czy dopuszczalny jest rozwód?
Małżonkowie mogą rozejść się (a raczej wejść w separację), lecz w takim stanie żona nie może wyjść za mąż za innego ani mąż nie może ożenić się z inną.
Czytamy bowiem:

"Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony." (1 Kor 7,10-11 BT)

Jest jeden wyjątek w przypadku rozwodu.
Jedno z małżonków może rozwieść się, jeśli drugie dopuści się zdrady. Nie jest to przymus, bo zdradzona osoba może wybaczyć tej która zdradziła, i za obojga zgodą żyć dalej razem. Jednak jest to jeden z przypadków, kiedy w myśl prawa Bożego, zdradzonego małżonka (żonę lub męża) nie wiąże przyrzeczenie małżeńskie dane w obecności Boga przy ślubie.
W ewangelii Mateusza czytamy taką wypowiedź Jezusa:

"Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży." (Mat 5,31-32 BW)

Według słownika języka polskiego słowo wszeteczeństwo dawniej oznaczało: bycie rozpustnym lub nieprzyzwoity, gorszący postępek, wyraz, rzecz.

Jeszcze jedną myśl dodaje Paweł:

"Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi; I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, niech się z nim nie rozwodzi. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiedzie; w takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani, gdyż do pokoju powołał was Bóg. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, że zbawisz żonę? Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie, w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach." (1 Kor 7,12-17 BW)

Cudzołóstwo


Biblia ostrzega przed cudzołóstwem i zabrania takiej praktyki. Świadczą o tym poniższe cytaty.

"Lecz kto cudzołoży, ten jest niemądry: na własną zgubę to czyni." (Prz 6,32 BT)

"Nie cudzołóż." (2 Mojż 20,14; por. 5 Mojż 5,18 BW)

Czy cudzołóstwo to ewidentny fizyczny fakt? Okazuje się, że nie. Z Jezusa wypowiedzi wynika:

"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa." (Mt 5,27-28 BT)

Czy w niebie będą zawierane małżeństwa?


    Takie pytanie zapewne pojawia się w naszej głowie. Zastanawiamy się jak to będzie, gdy znajdziemy się już w Królestwie zbawionych. Czy będziemy się tam żenić i za mąż wychodzić? Podobne pytanie nurtowało saduceuszy, i zadali Jezusowi pytanie podając pewien przykład.

"W owym dniu przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz powiedział: Jeśli kto umrze bezdzietnie, niech jego brat weźmie wdowę po nim i wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było u nas siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, a ponieważ nie miał potomstwa, zostawił swoją żonę bratu. Tak samo drugi i trzeci - aż do siódmego. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Do którego więc z tych siedmiu należeć będzie przy zmartwychwstaniu? Bo wszyscy ją mieli [ za żonę ]. Jezus im odpowiedział: Jesteście w błędzie, nie znając Pisma ani mocy Bożej. Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie." (Mt 22,23-30 BT)

Podsumowanie

    Zapoznaliśmy się ze stanowiskiem Słowa Bożego odnośnie małżeństwa, i wszystkiego co z nim związane. Nie wyczerpaliśmy całej wiedzy jaką to Słowo zawiera, pozostawiając resztę do osobistego przestudiowania.

    Rady Słowa Bożego nie są po to by je tylko przeczytać, ale z pomocą Bożą powinny być wprowadzane w nasze życie, aby wydały dobry owoc. Tego życzę sobie i tobie drogi czytelniku.

Jezus kiedyś powiedział:
"Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki." (Mat. 7,24-27 BW)

    Na koniec chcę przypomnieć pewien fragment z Księgi Przypowieści Salomona (Księgi Przysłów - BT). Został on napisany przed naszą erą, a więc bardzo dawno i wydaje się być nieaktualny. Jednak wczytując się w niego możemy dojść do ciekawych przemyśleń. Choć tekst ten wspomina głównie żonę, to uważam, że zwróci uwagę obojgu małżonków, i nakieruje ich myśli na właściwe wnioski.

"Dzielna kobieta - trudno o taką jej wartość przewyższa perły, Serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, Gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia; Dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami. Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność. Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy. Gdy zechce mieć rolę, nabywa ją, pracą swoich rąk zasadza winnicę. Mocą przepasuje swoje biodra i rześko porusza ramionami. Wyczuwa pożytek ze swojej pracy, jej lampa także w nocy nie gaśnie. Wyciąga ręce po kądziel, swoimi palcami chwyta wrzeciono. Otwiera swoją dłoń przed ubogim, a do biedaka wyciąga swoje ręce. Nie boi się śniegu dla swoich domowników, bo wszyscy jej domownicy mają po dwa ubrania. Sama sobie sporządza okrycia, jej szata jest z purpury i bisioru. Mąż jej jest w bramach szanowany, zasiada w radzie starszych kraju. Wyrabia spodnią bieliznę i sprzedaje ją, i pasy dostarcza kupcowi. Dziarskość i dostojność jest jej strojem, z uśmiechem na twarzy patrzy w przyszłość. Gdy otwiera usta, mówi mądrze, a jej język wypowiada dobre rady. Czuwa nad biegiem spraw domowych, nie jada chleba nie zapracowanego. Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją, mówiąc: Jest wiele dzielnych kobiet, lecz ty przewyższasz wszystkie! Zmienny jest wdzięk i zwiewna jest uroda, lecz bogobojna żona jest godna chwały. Oddajcie jej, co się jej należy! Niech ją w bramach wysławiają jej czyny!" (Przypowieści Salomona 31,10-31 BW, por.: Księga Przysłów 31,10-31 BT)

Artykuł przygotował: Grzegorz Holeksa

Objaśnienia skrótów:
BT - Biblia Tysiąclecia, BW - Biblia Warszawska.
Cytując teksty Biblii zazwyczaj podaję skrót księgi w dwóch przekładach Biblii, aby były łatwe do odnalezienia przez czytelników korzystających zawrówno z Biblii Tysiąclecia jak i Biblii Warszawskiej.