DLACZEGO ODRZUCAMY APOKRYFY?

Jeden z przyjaciół, któremu w prezencie wręczyłem Biblię, po pewnym czasie zapytał mnie: "Dlaczego Biblia, którą mi dałeś, nie jest kompletna? Dlaczego nie zawiera wszystkich ksiąg?" Na początku byłem zaskoczony. Po chwili domyśliłem się, że pewnie chodzi o apokryfy, czyli tzw. księgi deuterokanoniczne. Co to są apokryfy? Dlaczego je odrzucamy oraz traktujemy jako księgi niekanoniczne i nienatchnione? Czy mamy na to wystarczające dowody?

Starotestamentowy kanon hebrajski nie obejmował apokryfów, zwanych później także księgami deuterokanonicznymi (wtórnokanonicznymi), które nie były natchnione i powstały po niewoli babilońskiej za czasów Ezdrasza i Nehemiasza. Apokryfy występują jednak w Septuagincie, greckim przekładzie Starego Testamentu. Najczęściej są to następujące księgi: Księga Tobia­sza, Księga Judyty, Księga Mądrości, Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka, Księga Barucha oraz I i II Księga Machabejska. O pismach tych wypowiedział się bardzo wyraźnie Józef Flawiusz: "Od Artakserksesa do naszych czasów została spisana cała historia, lecz nie posiada wartości równej sprawozdaniom wcześniejszym, ponieważ nie pochodzi od proroków".

Czy są wystarczające argumenty przemawiające za odrzuceniem apokryfów?

1. Zbiór ksiąg Starego Testamentu, który uznał Jezus, i którym się posługiwał, składał się z trzech części: prawa, proroków i pism (patrz Łuk. 24,27.44). Ten podział ksiąg starotestamentowych występuje do dnia dzisiejszego w Biblii hebrajskiej, która nie zawiera apokryfów!

2. Wszystkie księgi Pisma Świętego - 66 ksiąg (39 Starego Testamentu i 27 Nowego Testamentu) - tworzą harmonijną całość. Jeden natchniony autor nie może przecież przeczyć drugiemu, albowiem jeden boski Umysł natchnął wszystkich pisarzy Biblii. Gdyby na przykład apostoł Jan napisał coś, co byłoby sprzeczne z wcze­śniej spisanymi, natchnionymi trzema ewangeliami, to jego księga nie mogłaby się znaleźć w zbiorze biblijnych ksiąg natchnionych.

3. Apokryfy zawierają nauki, które są sprzeczne z pismami Mojżesza i innych proroków. Z tego powodu nie znalazły się wśród kanonu natchnionych ksiąg Starego Testamentu, który ostatecznie zamykają księgi z czasów Ezdrasza.

4. Zarówno Chrystus, jak i apostołowie nigdy nie cytowali ani nie powoływali się na księgi apokryficzne. Hieronim dokonując redakcji Biblii w języku łacińskim i pewnych tłumaczeń, także ich nie uwzględnił. Przestrzegł też przed tym swoich następców: "Strzeż się wszelkich apokryfów a wiedz, iż nie pochodzą one od tych, których imiona uwidocznione są w tytułach".

5. Dopiero późniejsze sobory wypowiedziały się za kanonicznością apokryfów. Pogląd ten ­ mimo licznych oporów - ostatecznie zatwierdził w 1546 roku sobór trydencki. Wszystkich tych, którzy nie uznają apokryfów jako pełnowartościowej części Pisma Świętego, obłożył klątwą. W pew­nym sensie potwierdzone to zosta­ło przez dwa sobory watykańskie - w roku 1870 i 1965.

6. Szesnastowieczna reforma­cja nawiązując do nauki apostolskiej i wczesnochrześcijańskiej odrzuciła apokryfy. Dlaczego Kościół Katolicki do dnia dzisiejszego uznaje autorytet tych nienatchnionych ksiąg? Ponieważ dla pewnych swoich nauk - które nie mają poparcia w Piśmie Świętym lub są w rażącej sprzeczności z nim ­ znajduje poparcie w pismach apokryficznych.

Niektóre błędne nauki apokryfów.

1. Czary i magia. W księdze Tobiasza czytamy: "Wtedy powiedział mu znowu anioł: 'Rozpłataj tę rybę i wyjmij z niej żółć, serce i wątrobę i zostaw je przy sobie, a wnętrzności odrzuć. Żółć bowiem, serce i wątroba jej są pożytecznym lekarstwem' (...). A młodzieniec zapytał anioła i rzekł mu: Bracie Azariaszu, co za lekarstwo jest w sercu, w wątrobie i w żółci ryby?' A ten mu odpowiedział: 'serce i wątrobę ryby spal przed mężczyzną lub kobietą, których opanował demon lub zły duch, a zniknie opęta­nie i już nigdy nie zwiąże się z nim" (Tob. 6,4.7.8 BT). Z zacytowanego tekstu wypływa nauka sprzecz­na z Pismem Świętym. Serce i wątroba ryby nie mają takiej nadnatu­ralnej mocy. Jest rzeczą niemożliwą, aby anioł przysłany przez Boga mógł dać taką radę Tobiaszowi albo komukolwiek innemu. Chrystus powiedział, że tylko w mocy Jego imienia złe duchy będą wypędzane (patrz Mar. 16,17). Apostoł Paweł powiedział do dziewczyny opano­wanej przez złego ducha tak: "Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł" (Dz. 16,18). Przytoczone przykłady z natchnionych ksiąg Biblii nie są zgodne z tym, co czytamy w Księdze Tobiasza.

2. Odpuszczenie grzechów za jałmużnę. "Jahnuina uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, na­syceni będą życiem" (Tob. 12,9 BT). Podobną myśl zawiera inna apokryficzna księga, Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka: "Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy" (Syr. 3,30 BT). Jeśli jałmużna oczyszcza nas z grzechów, niepotrzebna jest krew Jezusa. Apostoł Piotr napisał jednak: "Wiecie bowiem, nie z waszego, odzie­dziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy" (I Piotra 1,18.19 BT). Warto także zacyto­wać słowa Judy: "Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza..." (Juda 24 BT).

3. Modlitwa i dary za zmarłych. W II Księdze Machabejskiej czytamy: "Żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom (...), chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że oni to i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany (...). Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym (...). Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu" (II Mach. 12,39-45 BT).

Zgodnie z nauką Słowa Bożego umarli nic nie mogą uczynić i nic dla nich uczynić nie można: "Zaiste, nie Szeol Cię sławi, ani Śmierć wychwala Ciebie; nie ci oglądają się na Twoją wierność, którzy w dół zstępują" (Iz. 38,18 BT). W Księdze Kaznodziei Salomona (Koheleta, czyli Eklezjastesa) czytamy: "Żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem (...) Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz" (Koh. 9,5.6.10 BT).

Ten nieświadomy sen będzie trwał aż do zmartwychwstania. "A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei (...). A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem" (I Tes. 4,13.15-17).

Apokryficzna Księga Mądrości naucza także o tych rzeczach, które pozostają w rażącej sprzeczności z nauką Pisma Świętego. Wskazuje na męki piekielne po śmierci: "Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka" (Mądr. 3,1 BT).


Judyta zabija wodza Holofernesa (patrz Judyty 13,2-10).


4. Długi post Judyty. Judyta pościła przez cały okres swego wdowieństwa (trzy lata i cztery miesiące): "Na dachu swego domu postawiła sobie namiot, nałożyła wór na biodra i nosiła na sobie swoje wdowie szaty. Pościła przez wszystkie dni swojego wdowieństwa" (Judyty 8,5.6). Jej historia przypomina opowieści o średnio­wiecznych świętych, życiu których towarzyszyły niezwykłe cuda.

5. Pochwała egoizmu i okrucieństwa. Apokryficzna Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka powiada: "Dobrze czyń biednemu, a nie dawaj bezbożnemu, odmów mu chleba swego i nie użyczaj mu, aby przypadkiem nie wziął góry nad tobą. Znajdziesz w dwójnasób zło za wszystko dobro, które byś mu wyświadczył. Gdyż i u Najwyższego budzą odrazę grzesznicy, wymierzy On też karę bezbożnym. Dawaj dobremu, a nie pomagaj grzesznikowi" (Syr. 12,5-7). Zupełnie coś przeciwnego doradza Chrystus w Kazaniu na Górze: "A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko braci wa­szych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?" (Mat. 5,44-47).

W księgach apokryficznych jest o wiele więcej tego typu niebiblijnych nauk. Treść tych ksiąg oraz ich przesłanie wskazują, że nie są one pochodzenia Bożego. "'Do objawienia i do świadectwa!' Jeśli nie będą mówić zgodnie z tym hasłem, to nie ma dla nich jutrzenki" (Iz. 8,20 BT). Ponad wszelką wątpliwość należy stwierdzić, że apokryfy nie są częścią Słowa Bożego. Nie mają potwierdzenia: "Tak mówi Pan!"

Autor opracowania: Władysław Polok

(c) 2003 NADZIEJA.PL